
Trochę byłam początkowo zdezorientowana, ale po rozpakowaniu skojarzyłam fakty. Była to niespodzianka od Edyty z Miluszkowego bloga za wysłanie lali dla dzieci z domu dziecka. Coś jednak w tym jest, że jak dajesz komuś to wraca do Ciebie. Laleczkę postanowiłam uszyć tak trochę na próbę czy potrafię i żeby zrobić komuś przyjemność, a tu zostałam wylosowana ależ mi radość Edytko sprawiłaś. Już się chwalę co dostałam :)
Tak to z tym dobrem jest, że zawsze do nas wraca :)
OdpowiedzUsuń