Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekoladowy weekend. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekoladowy weekend. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lutego 2010

Ciasteczka black&white

225 g gorzkiej ub półsłodkiej czekolady
110 g masła
2/3 szklanki cukru
3 duże jajka
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1 i 2/3 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru pudru do obtoczenia

W miseczce ustawionej na garnku z gotującą się wodą rozpuszczam masło z połamaną czekoladą.
Białka ubijam na sztywną pianę, dodając pod koniec po łyżeczce cukier, a następnie żółtka i ekstrakt z wanilii. Mieszam z rozpuszczoną czekoladą.
Mąkę wymieszaną z solą i proszkiem do pieczenia wsypuję do masy czekoladowej i mieszam do czasu połączenia się składników. Przykrywam folią spożywczą i wkładam do lodówki na całą noc lub na minimum 4 godziny.

Z zimnego ciasta formuję kuleczki o szerokości 2,5 cm, obtaczam je dokładnie w cukrze pudrze i układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Jeśli ciasto zmięknie i ociepli się podczas lepienia kulek, wkładam resztę do lodówki i wyjmuję partiami, tak aby cały czas było dobrze schłodzone. Dzięki temu po upieczeniu cukier puder na powierzchni ciastek nie namoknie, a ciasteczka ładnie popękają.
Piekę przez 8-12 minut w temperaturze 170ºC. Przekładam na metalową kratkę do ostudzenia. Trzeba uważać, aby nie piec ciasteczek zbyt długo, bo mogą nie być miękkie w środku. Można wyjąć jedno i spróbować.

Są naprawdę smaczne!

Bezy delikatnie czekoladowe

150 g cukru
4 białka
szczypta soli
3 łyżki kakao
4 kostki czekolady.

Szczyptę soli dodajemy do białek, a potem ubiłam je na sztywno. Następnie dodajemy po łyżce cukru wciąż ubijając. Na koniec wsypujemy startą czekoladę i kakao i wymieszamy wszystko szybko.
Układałam małe kopczyki na papierze do pieczeni. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 150 stopni i trzymamy je tam ok. 40 minut. Potem zmniejszamy temperaturę do 100 stopni i suszymy jeszcze przez 30 minut.


Szczerze mówiąc ten wypiekł za bardzo nie wyszedł :( Nie wiem, może temperatura była za duża, albo za długo się suszyły te czekoladowe beziki, ale takie suche wyszły bez smacznego środka.
Ale cóż tam, zawsze chciałam spróbować zrobić bezy no i spróbowałam ;)

Czekoladowe Brownie z orzechami


Uwielbiam mieć pretekst do zrobienia czegoś. Tym razem w roli Pretekstu występuje Czekoladowy Weekend, który się właśnie zaczyna, a w roli Czegoś Ciasto Brownie, którego zrobienie kusi mnie już od jakiegoś czasu, ale zawsze brakuje w domu czekolady. Dziś całe szczęście czekolady nie zabrakło w sklepie ;)
Mam kilka przepisów na Brownie. Różnią się od siebie czasem nieco. Na pierwszy rzut wybrałam ten:

200 g gorzkiej czekolady,
200 g masła,
115 g mąki,
300 g cukru,
200 g włoskich orzechów,
6 jajek.

Masło i połamaną w kostki czekoladę rozpuścić w misce ustawionej nad garnkiem z delikatnie gotującą się wodą.
Białka ubić na sztywną pianę, dodać żółtka, a następnie stopniowo dodawać cukier i mąkę cały czas miksując.
Na koniec wlać ostudzoną czekoladę z masłem.
Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia ciast, przelać przygotowane ciasto i wyrównać powierzchnię.
Ciasto posypać orzechami i wstawić do nagrzanego do 200 stopni piekarnika. Piec około 30 minut.

Gdyby ktoś chciał spróbować polecam jednak piec ok.10minut krócej - mój piekarnik jest powolny ;)