wtorek, 10 sierpnia 2010

królik

Pochłonęło mnie ostatnio szycie - torebki sobie szyję i nie tylko sobie oczywiście. Nie za bardzo tylko jak miałam torebki powstałe sfotografować, ale co się odwlecze to nie uciecze :) a tym czasem z zakamarków komputera wygląda królik, którego uszyłam jako prezent urodzinowy dla Mai, dla której karteczkę już pokazywałam.
Królik ma jeszcze fajny ogonek, oczywiście zdjęcia zapomniałam zrobić, ale w całej swej okazałości Wam go prezentuję


czwartek, 5 sierpnia 2010

od pewnej dziewczyny dla pewnego chłopaka...

...powstała ramka zielona, bo ona ten kolor lubi i on lubi ten kolor też.

środa, 4 sierpnia 2010

zakwitłam

I znów chwilkę mnie nie było, lecz nie próżnowałam. Troszkę popracowałam, weekend spędziłam nad Soliną, gdzie w końcu na łódkach się popływało, no i złożyłam projekt. Co z tego wyjdzie - zobaczymy, nie ma co się rozpisywać. Dzisiaj chciałam przedstawić Wam moje kwiatowe broszki z organzy




wtorek, 27 lipca 2010

kogucik czy kurka

W odpowiedzi na wyzwanie w Art-Piaskownicy powstała sobie świeczuszka z ludowym wzorkiem.


Za jakość zdjęć wybaczcie - robione telefonem, bo aparat chwilowo nie w moim posiadaniu się znajduje.

poniedziałek, 26 lipca 2010

kartka na urodziny 2-latki

Kubuś poprosił o zrobienie kartki z okazji 2 urodzin Majki - jego chrześnicy.



Największy problem jaki się pojawił to poprawna odmiana imienia Maja. I wciąż 100% pewności nie mam, i wielu mówi inaczej, ale wg informacji jakie znalazłam odmiana imienia Maja w dopełniaczu to Mai a nie Maji...

No i przypominam jeszcze, że do końca jutrzejszego dnia można się zapisywać na organizowaną przeze mnie wymianę. Więcej informacji TUTAJ Póki co jest nas 13 :)

sobota, 24 lipca 2010

24 lipiec - imieniny Kingi

I specjalnie dla Kingi na prośbę pewnego Pana powstała karteczka z dużą ilością miejsca na życzenia



Kinga stanie się dzisiaj również właścicielką mojego ostatniego wytworu spod igły czyli różowego kota

uzupełniam zaległości

Chwilę mnie tu nie było, nie znaczy to jednak,że nic się u mnie nie działo ani też tego, że próżnowałam. Odzyskałam wiarę w ludzi i telefon. Następnym razem jak będę wyskakiwać z samochodu w ucieczce przed szerszeniem najpierw sprawdzę czy nic na kolanach nie mam; obiecuję również, że nie będę więcej narzekać na listonoszy, którzy małej paczuszki nawet czasem do domu nie przyniosą, tylko na pocztę po nią ganiać muszę - uczciwym znalazcą telefonu okazał się bowiem właśnie listonosz.

Jakiś czas temu dotarły do mnie kolczyki, które wygrałam w candy zorganizowanym przez Kicę

Ogromnie mi się one podobają, jak z resztą wszystkie biżuteryjne ozdoby przez nią robione.

W świat poszły także prezenty z wymianek, które z tego co się dowiedziałam już dotarły, więc mogę śmiało pokazać, że:
- w ramach wymiany wakacyjnej do Agaty powędrowały dwie zrobione przeze mnie broszki oraz sterta przydasi (tylko zdjęcia bardzo kiepskie mam :( )



- w ramach wymianki książkowej do Basi powędrowała książka pt. "To, co zostaje" oraz zakładka i trochę słodkości