poniedziałek, 21 czerwca 2010

rozpoczęłam odliczanie

Zamieszczając na blogu licznik. Dla pierwszej osoby, która przyśle mi skan z numerkiem 1 na crazy.amazon@gmail.com będzie mała niespodzianka :)

piątek, 18 czerwca 2010

mam i ja...

...filcową biżuterię. Nie, nie - sama jej nie zrobiłam, ale dostała mi się jako wygrana w candy u Kasji. Miał mi się dostać wisior z kamyka, ale w związku z tym, że na poczcie uległ zniszczeniu. Prezent o tyle niebanalny, że Kasja wygrała nim w wyzwaniu biżuteryjnym; temat przewodnim przy tworzeniu tej kolii był dla autorki fragment z Psalmu 139:
...nie tajna Ci moja istota,
kiedy w ukryciu powstawałem,
utkany w głębi ziemi...

Do tego cudeńka dołączonych było jeszcze klika przydasi

Bardzo Ci dziękuję za taki prezent!

A poza tym napisać chciałam jeszcze, że się na kolejną wymiankę zapisałam, tym razem wakacyjna jest ona i gdyby ktoś jeszcze chciał to myślę, że Kasiulka wszystkich chętnych przyjmie TUTAJ

środa, 16 czerwca 2010

z okazji narodzin dziewczynki

której na imię będzie Lena powstała na zamówienie taka oto kopertóweczka.

środa, 2 czerwca 2010

kopertówkowe szaleństwo

Kolejne dni (23-31) upłynęły mi pod znakiem kopertówek. Kiedyś u którejś z dziewczyn taką kopertówkę zobaczyłam po raz pierwszy, później gdzieś znowu się pojawiły kopertówki i postanowiłam i ja spróbować no i tak mi się to spodobało, że przestać niemal nie mogę ;) A oto i one:
Fioletowa



Zielona



Czerwono-złota



Kwiatki w kratkę



Jasny turkus



Biało-złota



Kremowo-czerwona




Różowa



Biało-czarna

przyleciał motylek

Z wymiany z motylem w tle. Niestety nie do końca wiem komu mogę za niego podziękować.

migawka z kuchni

22-go majowe placuszki bananowo-migdałowe

Składniki na placuszki:
2 małe banany
mała garść płatków migdałowych
3 jajka
4 łyżki mąki
łyżka cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego
szczypta proszku do pieczenia
cynamon do smaku
Banany kroimy w niezagrube plasterki. Ubijamy pianę z białek, dodajemy żółtka, mąkę, proszek do pieczenia, cukry i cynamon. Dodajemy banany oraz garść płatków migdałowych, które przed wrzuceniem lekko zgniatamy. No i smażymy na patelni.
Smacznego

zaległości majowe

Trochę mi się uzbierało rzeczy do pokazania, gdyż chciałam się pochwalić - sprostałam wyzwaniu i miesiąc maj był zdecydowanie twórczym miesiącem!!! Jestem z siebie dumna ;)Nie wystarczyło mi tylko czasu na to, aby na bieżąco pokazywać co zmajstrowałam, ale już to nadrabiam.

Na początek może rezultaty mojej pracy z 10 i 12 bo paczuszka z wiosennej wymianki już dawno dotarła do Sarmatix, o czym świadczą zdjęcia, które pokazuje, gdyż pochodzą z jej bloga, bo ja zapomniałam sfotografować ptaszki i zakładkę...



Zaintrygował mnie ogromnie fakt posiadania własnej maszyny. Tylko co tu zrobić, gdy szyć się nie potrafi? Trzeba zacząć od czegoś łatwego :) i tak oto:
17 maja powstały chusteczniki


18 maja uszyłam etui na babskie gadżety




a 19 maja spod igły wyszedł lewek. Lewek dla małego Kubusia, który w odwiedziny do Rzeszowa ze swoją mamusią w końcu przyleciał. Lewek ten trochę barczysty dostał szybko imię Andrzejek ze względu na barczyste podobieństwo do znajomego babci Kubusia.




20 maja kolejny chustecznik powstał, tym razem z koronką, co by sobie życie nieco utrudnić a chustecznik przyozdobić no i się chyba udało :)


21 maja wykorzystałam wielką wodę, nie miałam czasu w ciągu dnia nic zrobić. Wieczorem wybraliśmy się zobaczyć jak wygląda sytuacja na Wisłoku i tym razem wzięłam ze sobą aparat. Nie wyglądało to już tak efektownie jak poprzedniego dnia, woda była jeszcze wyżej, podświetlenie mostu Zamkowego wyłączone, widok średnio napawający optymizmem - tam gdzie wcześniej był parking teraz płynie rzeka.