Urodziła się całkiem spokojnie, nie w bólach i znojach. Tuśka mnie w końcu zmobilizowała do tego, aby ją wziąć i sfotografować, więc skoro już to zrobiłam, to się nią teraz pochwalę :)
największą przyjemność sprawia mi zadowolenie na twarzach obdarowanych / zamawiających :)
Chcesz się ze mną skontaktować? Zapraszam na https://www.facebook.com/zpotrzebytworzenia/
lub do kontaktu meilowego crazy.amazon@gmail.com
fajna Ci się udała, ta Twoja pierworodna:)
OdpowiedzUsuńUrocza... i te kolory.. ;-))
OdpowiedzUsuń