Pomoc dla Krzysia

Pomoc dla Krzysia
przekaż 1% - to nic nie kosztuje

piątek, 19 listopada 2010

Słodkości

Ostatnimi czasy zakochałam się w muffinkach. Bardziej nawet w ich robieniu niż w jedzeniu, bo jeszcze w tym tygodniu dieta mnie "obowiązuje". Pokusie spróbowania swoich wyrobów oczywiście się nie oparłam ;) Oto kilka wykorzystanych przeze mnie przepisów
MUFFINKI W CYNAMONOWEJ CZAPECZCE
Delikatne, pachnące, lekko maślane. Koniecznie z cynamonem. Miód w gębie! Składniki na 9 sztuk wysokich muffinek.

1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki cynamonu
1/3 szklanki oleju
3/4 szklanki cukru
1 jajko
3/4 szklanki mleka

Ponadto:
około 60 g masła, roztopionego
1/3 - 1/2 szklanki drobnego cukru
1 łyżka cynamonu

Tradycyjnie jak na muffiny: w jednym naczyniu wymieszać suche składniki (mąkę, proszek, sól, cukier, gałkę, cynamon), w drugim mokre (olej, roztrzepane jajko, mleko). Połączyć zawartość naczyń, wymieszać tylko do połączenia się składników.
Formę do muffinek napełnić ciastem do 3/4 wysokości.
Piec w temperaturze 180ºC przez 20 - 25 minut, do tzw. suchego patyczka. Jeszcze ciepłe wyjąć na kratkę. Krótko obtaczać w roztopionym maśle, następnie dokładnie w cukrze z cynamonem.

MUFFINY Z ORZECHAMI WŁOSKIMI I CYNAMONEM
Niby zwykłe muffiny, jednak orzechowe, bardzo smaczne i sycące. Składniki na 12 muffinek.

280 g mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
szczypta soli
80 g jasnego brązowego cukru
100 g orzechów włoskich, posiekanych
2 jajka
250 ml mleka
6 łyżek oleju słonecznikowego lub 85 g stopionego masła
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

W jednym naczyniu wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, cynamon, sól, cukier i orzechy.
W drugim - roztrzepać jajka, dodać mleko, ekstrakt i olej.
Połączyć zawartość obu naczyń, wymieszać. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Nałożyć do nich ciasta do 3/4 wysokości. Piec około 20 minut w temperaturze 200ºC. Studzić na kratce.

MUFFINY HERBACIANE
Szczerze mówiąc liczyłam na coś ciekawszego. Miały być mocno aromatyczne, a takie nie były – pewnie za słaby był ten mój napar

0,5kg mąki
3/4 szklanki brązowego cukru (dałam zwykły, bo nie miałam brązowego)
łyżeczka proszku do pieczenia
łyżeczka sody
skórka i sok z 1 cytryny
szklanka mocnego naparu z herbaty (użyłam Earl Grey)
100ml oleju lub 100g rozpuszczonego masła (u mnie olej)
2 jajka
50g rodzynek (ja dałam kandyzowane skórki bo za rodzynkami nie przepadam)

Wymieszać osobno składniki suche, osobno mokre. Następnie wymieszać je razem, szybko, byle składniki połączyły się. Nakładać do foremek muffinkowych do 3/4 wysokości. Piec około 30 minut w temperaturze 170 stopni.

A na takie słodkie przepisy potrzebny jest jakiś mały przepisowy zapaśnik. Szybki i prosty – bo tylko na to czas mi pewnego wieczora pozwolił. Wraz z kilkoma fajnymi przepisami trafił do Natalii w ramach podziękowania za przechowanie w Krakowie ;)

5 komentarzy:

  1. Wyglądają wspaniale. Aż czuję jak pachną. Koniecznie wypróbuję. Jutro na pierwszy ogień pójdą cynamonowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. i dieta może iść w odstawkę :)
    bo na sam widok ślinka cieknie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej ! Spotkałam Cię w komentarzach u Matrikarii( gdzie brałam udział w wymiance ) i postanowiłam do Ciebie zajrzeć. Jestem pod wielkim wrażeniem !!! Masz bardzo fajnego bloga! Pozdrawiam :))
    http://najbardziejlubie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. cześć, usuń proszę mojego misia z zakłądek, ja nie robię cany. to tylko niespodzianka dla tych, którzy do mnie wpadają po prostu. dziękuję Alicja z wiedźmowa

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmmmmm cynamon...uwielbiam.
    Zapraszam na CANDY w moim Aniołowie
    http://ankarcraft.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń