Pomoc dla Krzysia

Pomoc dla Krzysia
przekaż 1% - to nic nie kosztuje

czwartek, 29 kwietnia 2010

urodzinowe przygotowania

Wczoraj moje Słońce miało urodziny, ale w związku z tym, że dzisiejszy dzień pracujący, a jutrzejszy wolny postanowiliśmy zrobić mu niespodziankę dzisiaj i w ten oto sposób niemal cały dzień spędziłam w kuchni. Troszkę się napracowałam, ale było warto - tak mi się przynajmniej wydaje. Zanim więc galaretka zastygnie podzielę się z Wami trzema nowymi przepisami.

Sałatka z porem itd.

2 pory
4 ogórki konserwowe
pół słoika (dużego) pieczarek marynowanych
20 dag sera żółtego
puszka kukurydzy
filiżanka majonezu
pieprz biały, pieprz ziołowy, sól


Pory prawie całe drobno kroimy, soli i odstawimy do lodówki na ok. godzinę. Pieczarki i ogórka kroimy w kostkę, ale nie za drobną. Ser ścieramy na grubych oczkach.
Majonez mieszamy z pieprzami wedle uznania.
Całość mieszamy

Sałatka z ryżem, kurczakiem i brzoskwiniami

4 torebki ryżu, aczkolwiek następnym razem wezmę 3
prawie 2 puszki brzoskwiń
3 spore filety z kurczaka
duża garść orzechów
garść rodzynek
2/3 szklanki majonezu
pieprz
syrop z brzoskwiń


Ryż gotujemy i studzimy. Kurczaka doprawiamy (ja użyłam przyprawy do kurczaka po węgiersku, złotego kurczaka i curry) i smażymy. Brzoskwinie kroimy w kostkę. Rodzynki moczymy (można pokroić), orzechy drobno siekamy. Majonez mieszamy z pieprzem i niewielką ilością syropu. Całość mieszamy.

Torcik z masą serową

Biszkopt:
6 jajek
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa serowa:
2 galaretki cytrynowe
25 dag białego sera
½ litra śmietany 30%
2 łyżki cukru pudru

Wierzch:
brzoskwinie
2 galaretki brzoskwiniowe


Ubić białka na sztywną masę, dodać cukier i dalej ubijać. Następnie dodać żółtka i jeszcze ubijać. Dodać mąkę, proszek do pieczenia i delikatnie wymieszać. Ciasto wylać do wysmarowanej tłuszczem dużej tortownicy (o średnicy 26-28 cm). Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec około 30 minut w temperaturze 170-180 °C. Następnie biszkopt ostudzić i podzielić na 3 części.
Dwie galaretki cytrynowe rozpuścić w 2 ½ szklanki gorącej wody i ostudzić. Lekko tężejącą galaretkę dodać do zmielonego białego sera i wymieszać. Śmietanę ubić z cukrem pudrem, a następnie dodawać do niej masę serową dalej miksując.
Na część biszkoptu wyłożyć połowę masy serowej i przykryć ją drugą częścią biszkoptu, czynność powtórzyć.
Można niewielką ilość masy zostawić na posmarowanie wierzchu. Ja zapomniałam i musiałam smarować wierzch dżemem brzoskwiniowym. Na wierzch ułożyć kawałki brzoskwiń i zalać tężejącą galaretką.
Gotowe ciasto schłodzić w lodówce.


A tym czasem pędzę się zbierać

środa, 28 kwietnia 2010

Podaj dalej i twórczy maj

Najpierw o zabawie...

Wpadłam kiedyś u kogoś na taką właśnie blogową zabawę, nie pamiętam już u kogo, bo zanim znalazłam osobę u której i ja do zabawy dołączyć mogłam, to kilka blogów zwiedziłam. Na co z resztą wcale nie narzekam. Pierwszą osobą u której dołączyłam do podawania była Zula nie zamieściłam informacji od razu, bo jakoś tak.... zapomniałam, później dołączyłam jeszcze do zabawy u Jasnobłękitnej no i czas najwyższy w końcu i u siebie dać komuś szansę, a więc o zabawie słów kilka...

Zasady zabawy są takie:

1. Musisz posiadać własnego bloga.
2. Pierwsze 3 osoby, które umieszczą pod tym wpisem komentarz, w którym zgłoszą chęć wzięcia udziału w zabawie, otrzymają ode mnie mały, ręcznie robiony upominek, który wyślę w ciągu 365 dni.
3. Ty organizujesz taką samą zabawę u siebie i dajesz szansę kolejnym 3 osobom na prezent - od Ciebie.
4. Każdy Blogowicz może 3 razy uczestniczyć w takiej zabawie.

No to czekam na chętnych :) a, że ja zapisałam się już dwa razy to obdaruję pierwsze 6 osób, które w komentarzu wyrażą chęć zostania obdarowanymi :)

______________________________________________

Natomiast przed minutami kilkoma trafiłam na wyzwanie rzucone sobie samej przez Michelle, ale zaprasza ona do przyłączenia się.
O co chodzi? Sprawa jest prosta - chodzi o to, aby każdego majowego dnia zrobić coś twórczego. Nieco się obawiam czy sprostam takiemu wyzwaniu z powodu majowych planów i obowiązków, ale spróbuję, czemu nie :)

kartka ślubna

Na razie nie piszę dla kogo, bo ślub dopiero niebawem.
Spodobały mi się wyzwania, może dlatego, że akurat mi pasowały i mapka Ibiska i wyzwanie rzucone przez Rosalii na ArtPiaskownicy, a może w końcu dlatego, że w ogóle zdecydowałam się podjąć jakiekolwiek rzucone przez dziewczyny wyzwanie. Zdecydowanie wydawało mi się to trudniejsze.
Stwierdzam również, że cierpię na brak dowartościowania... No niestety tak jest, więc dziękuję za Wasze miłe słowa w komentarzach, które pozwalają mi uwierzyć, że to co staram się zrobić czasem mi nawet wychodzi. Jesteście kochane!
No ale dość już słów, cza pokazać co się zmajstrowało :)




poniedziałek, 26 kwietnia 2010

męska kartka urodzinowa

Wpadłam przypadkiem na wyzwanie mapkowe Ibiska

a kolejna urodzinowa okazja dla mnie dość istotna bo to urodziny mojego Misiaka... Postanowiłam po raz pierwszy spróbować i podjąć wyzwanie rzucone w ArtPiaskownicy i powstała taka oto karteczka


może nie jest w 100% zgodne z mapką, ale tak jakoś mi pasowało

kartka urodzinowa

Urodziny, śluby, panieńskie... Okazji jest sporo więc podejmuję dzielnie wyzwania starając się im sprostać i robię karteczki



Miłe są to wszystko okazje i imprezy, ale wiążą się czasem niestety z koniecznością zrezygnowania z wcześniej zaplanowanych rzeczy takich jak np CraftShow w Krakowie, czego ogromnie żałuje, bo znając moje szczęście to zbyt szybko w okolicy (do 165km) nieprędko będzie miała miejsce taka impreza :(

piątek, 23 kwietnia 2010

Zosia Samosia...

...czyli jak z kartonu i serwetki powstają u mnie papiery - odpowiedzi na zapytanie Arsarnem

Rzecz jest bardzo prosta, choć jej powstania przypisać sobie nie mogę. Nie wpadłam na to sama, lecz kiedyś przemierzając niezmierzone przestrzenie internetu widziałam taki mały kursik, czy co to było, na robienie detali i dodatków do kartek. Pomyślałam więc, że skoro można zrobić w ten sposób coś drobnego to czemu by nie mieć zrobić całej kartki. No i w ten sposób powstały moje wielkanocne kartki, album i jeszcze wiele razy taką technikę z pewnością wykorzystam.

A oto i ona:
1. Potrzebujemy kartonik, folię spożywczą, papier do pieczenia, serwetkę i żelazko.


2. Oddzielamy pojedynczą warstwę serwetki.Niekoniecznie musi być górna, są one często zbyt intensywne. Ja często używałam drugiej warstwy przy robieniu np. albumu


3. Następnie przygotowujemy sobie miejsce do prasowania. Deski do prasowania raczej nie polecam. Ja zawsze biorę deskę do ciasta (tudzież do krojenia), w związku z tym, że jest ona nasiąknięta np. tłuszczem pod kartkę wkładam papier do pieczenia, na nim układam kartkę lub jej wycinek a na nią układam kawałek folii spożywczej - nieco większy niż kartka


4. Na folię kładziemy równiutko pilnując wzoru serwetkę (w całości lub przyciętą, to już od nas zależy)


5. A na serwetkę papier do pieczenia. Mój już trochę sfatygowany gdyż jest on jak najbardziej wielokrotnego użytku, tylko trzeba uważać, żeby na stronie, po której prasujemy, nie było resztek folii, co by żelazko nie ucierpiało


6. No i zabieramy się do prasowania. Z wyłączoną funkcją spryskiwania, dmuchania i innymi cudami. Zwyczajnie na sucho. Prasujemy aż nam się ładnie serwetka z kartonikiem nie połączy. Polecam dokładnie doprasowywać boki. Jeśli chodzi o te kropkowane boki serwetek to w większości przypadków ulegają one rozprasowaniu, tylko mocniej trzeba docisnąć


7. Zostaje nam już tylko odcięcie nadmiaru serwetki. Ale wcześniej należy dobrze, aczkolwiek delikatnie sprawdzić czy serwetka dobrze jest przyprasowana. Jeśli kartonik jest za duży można jego fragmenty odciąć wraz z naprasowaną serwetką


8. Tadam.... No i gotowe. Mam fragmencik do ślubnej karteczki, którą robię :)


Mam nadzieję, że mój mini-kursik się komuś przyda.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich tu zaglądających i życzę udanego weekendu :)

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

na wieczór panieński

Niebawem pierwszy z dwóch wieczorów panieńskich. Tym całe szczęście bardzo przejmować się nie muszę, ale drugi to już będzie mój punkt honoru, gdyż przyjaciółka poprosiła mnie, żebym była jej druhną, ale to "dopiero" za niecałe dwa miesiące...

Tymczasem już w sobotę wieczór panieński Eli. Od jakiegoś czasu zastanawiałam się co by tu jej przygotować takiego hand made o co następnie zostałam oficjalnie poproszona :P przeglądając blogi zajrzałam po raz kolejny do Ani i zobaczyłam cud albumik wykonany przez nią właśnie na taką okazję.

Postanowiłam więc pomysł wykorzystać i takowy albumik właśnie przygotowałam. Nie jest on może tak efektowny, gdyż "papiery" których używam to nic innego jak bristol a na nim naprasowane serwetki, jednak koszt z pewnością jest mniejszy - niestety tak to jest jak się ma ograniczenia. Współtowarzyszkom wieczoru się jednak albumik bardzo spodobał, mam nadzieję, że i przyszłej pannie młodej do gustu on przypadnie ;)

No to tyle już pisania czas pokazać co się zmajstrowało











Ciasto dla leniucha

Przez tydzień raczej niechętnie zamieszczane były na blogach jakiekolwiek wpisy. Czas żałoby minął, co nie znaczy, że minął smutek i żal, ale życie toczy się dalej...

Więc tak na osłodę mam zapraszam na ciacho drożdżowe, jak głosi tytuł - dla leniwych.
Wymaga niewiele pracy a jest bardzo dobre do kawy czy na śniadanie i mimo, że troszkę się kruszy to polecam.

10 dag drożdży
2 szklanki cukru
4 jajka
20 dag masła
szklanka mleka
skórka otarta z 1 cytryny
70 dag mąki

Kruszonka
10 dag mąki
5 dag masła
5 dag cukru


Drożdże drobno pokruszyć do miski, zasypać cukrem, dodać roztrzepane jaja i masło starte na tarce. całość zalać gorącym mlekiem i NIE MIESZAĆ. Odstawić na 3 godziny. Po tym czasie dodać mąkę i skórkę z cytryny (można rodzynki lub co kto lubi). Całość wymieszać drewnianą łyżką i przełożyć do przygotowanej blachy (24x40cm).
Na koniec przygotowujemy kruszonkę i posypujemy nią ciasto.
Pieczemy 40minut w temperaturze 180 stopni.

wtorek, 13 kwietnia 2010

[*]

na wiosnę - wymiana

Wymianę na wiosnę organizuje Duś zapisałam się na nią i ja i Was również serdecznie zachęcam. Zapisać można się do 20kwietnia TUTAJ

słodkości

Wylosowała mnie u siebie w candy Kardamonowa i dostałam dziś z rana takie oto słodkie prezenty

dwa numery "Dobrego Wnętrza", zestaw kwiatków Prima (ich brzegi są posypane brokatem, który wygląda prawie, jak cukier ;)), zestaw biedronek i czekoladę. Mniam...

wtorek, 6 kwietnia 2010

Z wielkanocnego stołu

Pierś z indyka faszerowana ziołami i papryką

1kg piersi z indyka
1 szklanka białego wytrawnego wina
1,5 łyżki musztardy
3 łyżki posiekanej natki pietruszki
3 łyżki posiekanej bazylii
3 łyżki posiekanego koperku
1 żółtko
1 papryka czerwona (może być marynowana)
4 łyżki masła
1 łyżka oleju
cytryna
sos sojowy
sól
pieprz


Pierś przeciąć i rozbić (lub rozciąć). Posmarować musztardą, posypać solą i pieprzem, skropić sokiem z cytryny i winem. Wstawić do lodówki na ok. 1 godzinę. 3 łyżki masła zmiksować z żółtkiem i ziołami, doprawić solą i pieprzem. Zmiksowaną masę wsmarować w pierś, skropić sosem sojowym. Na środku ułożyć paski papryki. Zrolować (lub złożyć, gdy była tylko rozcinana) i związać nicią lub spiąć wykałaczkami. Przyrumienić na patelni na łyżce masła i łyżce oleju. Umieścić pierś w naczyniu żaroodpornym i piec ok. 1 godziny w temperaturze 200 stopni C. Od czasu do czasu polewać winem.


3BIT

Ciasto:
5 białek
15dag cukru
20dag posiekanych orzechów
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka roztopionego miodu
½ łyżeczki proszku do pieczenia


Krem:
2 budynie waniliowe bez cukru
2 szklanki mleka
½ szklanki cukru
1 kostka masła
można dodać 3 żółtka


Piana:
0,5litra śmietany 30%
3-4 łyżeczki żelatyny
2 łyżeczki cukru pudru


Poza tym:
2-3 duże paczki krakersów
400g puszka masy krówkowej
gorzka czekolada lub płatki czekoladowe


Białka ubić na sztywno. Dodać cukier, a następnie mieszankę z mąk i proszku do pieczenia, później miód i orzechy. Piec w 180 stopniach.

⅔ mleka zagotować, w pozostałej części rozpuścić budynie i żółtka. Przygotować budyń i odstawić do ostygnięcia. Masło utrzeć z cukrem. Następnie stopniowo dodawać budyń i utrzeć na jednolitą masę.

Masę krówkową najlepiej podgotować, żeby nieco zmiękła.

Śmietankę ubić. Żelatynę rozpuścić i ostudzić, następnie dodać do ubitej śmietany. Na koniec dodać cukier puder. Wyłożyć na wierzch ciasta i posypać czekoladą.

Kolejność układania
placek orzechowy
½ kremu budyniowego (lub ⅓ w zależności od tego czy wolimy 2 grubsze czy 3 cieńsze warstwy mas)
krakersy
½ lub ⅓ masy krówkowej
krakersy
½ lub ⅓ kremu budyniowego
krakersy
½ lub ⅓ masy krówkowej
krakersy
⅓ kremu budyniowego
krakersy
⅓ masy krówkowej
krakersy
bita śmietana
czekolada


Sernik - zawsze wychodzi i jest pycha! Szczególnie gdy nie lubimy rodzynek ;)


JAJKA FASZEROWANE to mój debiut :)gdybym miała polecać, to chyba według kolejności podawania przepisów - z pieczarkami zdecydowanie najlepsze.

Jajka faszerowane pieczarkami
4 jaja
6 pieczarek
1 mała cebulka
1 łyżka oleju
kilka łyżek majonezu
sól, pieprz,
słodka papryka w proszku
pęczek natki pietruszki


Jajka ugotować na twardo z dodatkiem soli, aby nie pękły skorupki. Ostudzić. Cebulę i pieczarki drobniutko posiekać oraz usmażyć na maśle. Doprawić mocno do smaku solą i pieprzem.
Jajka obrać ze skorupek, ostudzić i przekroić wzdłuż na połówki. Wyjąć żółtka i wymieszać jej dokładnie z podsmażonymi grzybami i posiekaną natką pietruszki (kilka gałązek odłożyć do dekoracji). Połówki jaj napełniać farszem.

Jajka faszerowane szynką, ogórkiem i porem
4 jajka
łyżka majonezu
3 dag szynki
ogórek kiszony
⅓ pora
sól
pieprz
ostra papryka w proszku


Jajka ugotować na twardo, ostudzić i przekroić na połowę. Żółtka wyjąć i utrzeć z majonezem.
Szynkę, ogórki kiszone i por pokroić w drobną kostkę. Dodać je do masy żółtkowo majonezowej. Przyprawić do smaku i wymieszać.
Przygotowaną masą napełnić połówki białek.

Jajka faszerowane na ostro ze szczypiorkiem i estragonem
4 jajka
2-3 łyżki majonezu
sok z cytryny
odrobina ostrego sosu (ilość w zależności od ostrości sosu oraz upodobań smakowych)
1 łyżka posiekanego szczypiorku
1 łyżeczka posiekanego estragonu (może być suszony ale musi postać wcześniej z odrobiną wody, żeby zmiękł)
sól
musztarda (do smaku)


Jajka przekroić na połówki i wyjąć żółtka.
Rozgnieść żółtka, wymieszać z majonezem, sokiem z cytryny, ostrym sosem oraz resztą składników.
Farszem nadziewać połówki białek.

Jajka faszerowane serem żółtym i szczypiorkiem

4 jajka
ok. 5dag sera żółtego
szczypiorek
majonez
sól
pieprz


Jajka gotujemy, schładzamy, kroimy na połówki. Wyjmujemy żółtko.
Ser żółty trzemy na tarce z drobnymi oczkami. Mieszamy z żółtkami, szczypiorkiem i majonezem. Przyprawiamy do smaku.
Farszem nadziewamy połówki jajek.

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Pokażę Wam jeszcze...

wianuszki, które w ramach wymian wielkanocnych trafiły do
* AgnieszkiMD


* oraz do Tuśki


A także prezenty z wielkanocnych wymianek,które niesamowicie wkomponowały się w mój domek :)